Wybór agencji marketingu internetowego to decyzja, od której zależą wyniki Twojej firmy w sieci przez kolejne miesiące. Oferty bardzo się różnią, a obietnice szybkich sukcesów łatwo pomylić z planem pracy. Poniżej znajdziesz pytania i kryteria, dzięki którym porównasz agencje na faktach.
Doświadczenie a realne efekty w portfolio
Doświadczenie agencji sprawdzisz po stażu na rynku i po realizacjach z liczbami, a nie po deklaracjach. Google w poradniku "Czy potrzebujesz SEO?" podaje 8 pytań, które warto zadać specjaliście, m.in. o poprzednie prace, okres działalności i znajomość Twojej branży oraz miasta. Nowo powstałe agencje mogą kusić niskimi cenami, ale wybieraj partnera, który pokaże sprawdzone case studies z projektów podobnych do Twojego. Bizzit działa od 2009 roku, a jego analityk Sławomir Chojnacki zdobył w 2008 roku tytuł Mistrza Polski w pozycjonowaniu stron.
Zwróć uwagę, czy agencja przedstawia konkretne dane: wzrost ruchu organicznego, współczynnik konwersji, pozycje słów kluczowych. Ogólnikowe stwierdzenia typu "zwiększyliśmy widoczność" bez liczb powinny wzbudzić czujność. Poproś o kontakt do osoby obsługiwanej w podobnym zakresie, bo Google także radzi pytać dawnych klientów, czy otrzymali przydatną pomoc, a współpraca była łatwa.
Zakres usług a spójność strategii
Najlepiej sprawdza się agencja, która prowadzi kilka powiązanych działań, np. analizę SEO, optymalizację strony, treści i płatny ruch z Google, bo wtedy jeden zespół widzi wszystkie dane. Cenę każdego elementu porównaj osobno: w Bizzit audyt SEO kosztuje 2 000 zł, a obsługa takich usług jak kampanie reklamowe Google Ads to 20% budżetu wydawanego w Google, minimum 700 zł i maksimum 2 500 zł miesięcznie, wszystko netto.
Unikaj agencji, które oferują wszystko, ale w żadnej dziedzinie nie potrafią wykazać się głębszą ekspertyzą. Lepszy jest partner, który otwarcie wskaże obszary swojej specjalizacji. Zapytaj też o dostęp do danych: Google radzi przy audycie SEO dać wykonawcy w Search Console tylko uprawnienia do odczytu, bez zapisu. Przy kampaniach sygnałem doświadczenia jest status Google Partner (ma go m.in. Bizzit), który według pomocy Google wymaga m.in. wyniku optymalizacji co najmniej 70% i 10 000 USD wydatków na zarządzanych kontach w ciągu 90 dni.
Efektywna komunikacja jako fundament współpracy
Dobra komunikacja oznacza stały termin raportów, jedną osobę kontaktową i jasny czas odpowiedzi na maile, ustalone przed podpisaniem umowy. Zapytaj, czy agencja zapewnia regularne spotkania lub telekonferencje, na których omówicie postępy i kierunek działań. Google radzi też sprawdzić, czy specjalista udostępni informacje o wszystkich zmianach wprowadzanych na stronie.
Dobrze jest ustalić dedykowanego opiekuna projektu, który będzie Twoim bezpośrednim kontaktem, bo rotacja osób często prowadzi do utraty ciągłości działań. Sprawdź również, czy agencja daje wgląd w panel z wynikami w czasie rzeczywistym i jak często wysyła zestawienia. Przykład: w Bizzit raport z prac i efektów pozycjonowania klient otrzymuje co miesiąc, czyli 12 razy w roku, a nie co kwartał.
Transparentność rozliczeń i rzeczywisty zakres prac
Warunki finansowe powinny być spisane w umowie razem z zakresem prac, kwotą i okresem wypowiedzenia, zanim zaczniesz współpracę. Na rynku spotkasz abonament, wynagrodzenie za wynik i warianty mieszane, a każdy z nich ma zalety i wady. Model rozliczeń powinien być jasny i transparentny od początku współpracy, a Ty musisz wiedzieć, za co płacisz i jakich efektów możesz oczekiwać.
Szczególną uwagę zwróć na oferty wynagrodzenia wyłącznie za rezultat, bo często kryją się w nich niejasne kryteria sukcesu. Zapytaj, jakie działania mieszczą się w abonamencie i czy dochodzą opłaty za narzędzia, treści czy raporty. W Bizzit artykuł na blog klienta kosztuje 300 zł netto, a opomiarowanie konwersji, czyli ustawienie w GA4 zdarzeń oznaczonych jako najważniejsze, 750 zł jednorazowo. Przy reklamach sprawdź, czy budżet na kliknięcia płacisz bezpośrednio do Google, a agencji tylko za obsługę. Umowa na pozycjonowanie w Bizzit nie ma długiego okresu wypowiedzenia.
Specjalizacja kontra uniwersalność a cele biznesowe
Specjalista wygrywa, gdy zależy Ci na pojedynczej usłudze, a agencja z szerszą ofertą, gdy chcesz połączyć kilka kanałów pod wspólnym planem. Agencje skupione na wąskim segmencie marketingu często dysponują głębszą wiedzą i bardziej zaawansowanymi narzędziami w swojej niszy.
Jeśli priorytetem jest rozpoznawalność Twojej nazwy na Facebooku czy Instagramie, rozważ agencję z doświadczeniem w social media marketingu. Gdy celem jest ruch organiczny, partner z udokumentowanymi wynikami w SEO będzie cenniejszy niż firma oferująca "wszystko po trochu". Przykład: sklep, który 70% zamówień ma z Google, potrzebuje przede wszystkim SEO i Zakupów Google, a marka kosmetyków rozwijana na Instagramie kogoś od mediów społecznościowych.
Unikanie pułapek i nieuczciwych praktyk
Są 3 najczęstsze pułapki: gwarancje pozycji, nieproszone maile z ofertą i techniki naruszające zasady Google. Google pisze wprost, że nikt nie może zagwarantować pierwszego miejsca w jego rankingu, i radzi wystrzegać się osób, które mają rzekome "specjalne układy z Google". Rynek obfituje w firmy stosujące nieuczciwe praktyki, które w krótkim terminie mogą przynieść efekty, ale długofalowo szkodzą wizerunkowi i widoczności strony.
Zwróć uwagę na techniki, które agencja zamierza stosować. Linki z portali niskiej jakości, masowo generowane treści czy upychanie słów kluczowych to sygnały ostrzegawcze, a według zasad Google dotyczących spamu takie adresy mogą spaść niżej albo zniknąć z wyników. Google przestrzega też przed firmami, od których dostajesz niespodziewany e-mail z ofertą. Jeśli agencja unika szczegółów lub operuje niejasnym żargonem, traktuj to jako czerwoną flagę.
















